Youtube Facebook
Wrz 29, 2014
admin

Piątka na piątkę z plusem!

ekipa_ADCC

Pięciu  zawodników naszego klubu wzięło udział w zawodach z serii ,,Time of masters”, które odbyły się 27 i 28 września w Olecku.

Pierwszego dnia rozegrano zawody w formule MMA. Walkę pierwszego kroku stoczył w niej Sebastian Perczyński, którą to walkę Seba zdecydowanie zwyciężył na kartach sędziowskich po kontroli w stójce oraz dominacji w parterze.

Drugim reprezentantem naszego klubu był Bartosz Powirski, który wziął udział w turnieju OFS. Doszedł w nim do finału, który odbył się na wieczornej gali finałowej, której oprawy i poziomu sportowego mogłyby pozazdrościć gale zawodowe. Bartek był bardzo bliski zwycięstwa. Po bardzo dobrej pierwszej rundzie, w drugiej zdobył obalenie. Dodatkowo przeciwnikowi został odjęty punkt – za zastosowanie niedozwolonej techniki. Na 2 minuty przed końcem rundy to ,,Powir” był zwycięzcą walki. Jednak w ostatnich sekundach pojedynku dały o sobie znać braki kondycyjne oraz brak doświadczenia w parterze i Bartek oddał przeciwnikowi pozycję boczną, co ostatecznie doprowadziło do zarządzenia dogrywki, w której to nasz zawodnik ,,przestrzelił” ze sprowadzeniem i to jego przeciwnik znalazł się z góry. Bartkowi starczyło jeszcze sił na odwrócenie sytuacji – po wykonaniu sweepa to on znalazł się w lepszej pozycji. Jednak w oczach sędziów było to zbyt mało, żeby zwyciężyć w tym pojedynku. Najważniejsze jest jednak to, że stoczył 12 minut bardzo dobrej walki i zyskał bezcenne doświadczenie.

Kolejny dzień to już zmagania w formule Submission Fighting i pokaz umiejętności naszych zawodników. Na 3 startujących zawody zamknęły się dla nas bilansem: dwa złota i jedno srebro. Bardzo dobrze zaprezentował się Paweł Stasiewicz, który w pierwszych zawodach w swojej karierze zgarnął – po dobrych walkach z wymagającymi przeciwnikami – pełną pulę, czyli złoto. Medal z takiego samego kruszcu wywalczył Czarek Bojcow, który stoczył bój z czarnym pasem Judo, którego po profesorsku obalił i zdominował w parterze. Świetne walki dał również Mateusz Matejunas. W finałowym starciu przeważał w regulaminowym czasie starcia, a także przez większą część dogrywki. Nie przypieczętował jednak tej dominacji zdobyczą punktową i w ostatniej akcji walki, po jedynym błędzie, oddał plecy i tym samym musiał uznać wyższość przeciwnika. Mateuszowi należą się wielkie brawa, tym bardziej, że był zdecydowanie lżejszy od każdego ze swoich rywali (od niektórych nawet o 8 kilogramów!).

Chłopakom gratulujemy świetnych występów i walk do samego końca. Zabieramy się za trening i ruszamy dalej! Sezon startowy w pełni!

Podziel się na:

  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Google Bookmarks

Zostaw komentarz